„Górny” i „dolny” brzuch to nie osobne mięśnie
Branża fitness od dawna dzieli brzuch na „górny” i „dolny”, proponując osobne ćwiczenia na każdy z nich. Anatomicznie nie jest to do końca ścisłe: mięsień prosty brzucha to jeden długi mięsień biegnący od żeber do miednicy, podzielony ścięgnistymi przegrodami na segmenty (stąd widoczna „kaloryferowa” budowa), ale nie na funkcjonalnie niezależną górną i dolną część.
Badania z elektromiografią pokazują, że ćwiczenia uznawane za „na górę” (np. spięcia brzucha) i „na dół” (np. unoszenia nóg) rzeczywiście nieco inaczej rozkładają aktywację wzdłuż mięśnia — ale różnica to pojedyncze procenty, a nie pełny podział na niezależne strefy, które można „celowo” trenować jedna bez drugiej.
Ważniejszym czynnikiem dla widoczności brzucha nie jest wybór konkretnych ćwiczeń, tylko ogólny procent tkanki tłuszczowej w ciele: mięsień prosty brzucha praktycznie nie ma osobnego zapasu tłuszczu specjalnie „na górze” czy „na dole” — rozkład tłuszczu na brzuchu zależy ogólnie od czynników genetycznych i hormonalnych.