Trening

Rozgrzewka nie chroni przed kontuzją tak, jak myślisz

5 minut na rowerku stacjonarnym to nie najlepsza rozgrzewka przed przysiadem

Długo uważano, że każda rozgrzewka — nawet 5 minut lekkiego cardio — jednakowo zmniejsza ryzyko kontuzji przed treningiem. Nowsze badania pokazują, że ważniejsze niż „ogólne rozgrzanie ciała” jest przygotowanie konkretnych stawów i mięśni do ruchów, które zaraz wykonasz.

Rozgrzewka specyficzna — czyli wersje ćwiczeń roboczych z lekkim ciężarem lub bez niego, plus mobilizacja stawów, które będą zaangażowane — zmniejsza ryzyko kontuzji i poprawia wyniki w seriach roboczych wyraźnie bardziej niż 5–10 minut ogólnego cardio. Powód jest taki, że układ nerwowy „uczy się” wzorca ruchu jeszcze przed ciężarem roboczym, a stawy dostają obciążenie dokładnie w tych zakresach ruchu, w których będą pracować.

Dobra rozgrzewka przed przysiadem to nie rowerek, tylko pusty gryf albo lekka sztanga ze stopniowym dochodzeniem do ciężaru roboczego. Ogólne cardio jest dobre dla tętna i rozgrzania, ale prawie nie przygotowuje konkretnych mięśni i stawów do pracy.